"...To
naprawdę niezwykły prezent... Z niezwykłą swobodą, a zarazem niebywałą
warsztatową precyzją dzieli się mistrz Adam ze słuchaczem wierszami
Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego, Jarosława Iwaszkiewicza,
fragmentami utworów Andrzeja Frycza-Modrzewskiego ("O poprawie
Rzeczypospolitej"), Stanisława Dygata ("Jezioro Bodeńskie"),
fragmentami "Dzienników" Witolda Gombrowicza. Ale Hanuszkiewicz
nie byłby sobą, gdyby na tym poprzestał. Daje jeszcze fascynującą
lekcję najnowszej historii, ze swadą opowiadając o najbardziej
intrygujących przypadkach, w które obfitowało jego życie: "Urodziłem
się we Lwowie. Sześć religii, wiele narodowości budowało to miasto,
żyło w tym mieście, w tolerancji, w miłości. Miasto może lekkomyślne,
ale bez żółci. To było miasto wesołe, pogodne, szlachetne, jedyne
w swoim rodzaju". Płyną opowieści o podróżach, występach
zagranicznych, o prywatnym koncercie Wołodii Wysockiego w jego
moskiewskim mieszkaniu dla aktorów Teatru Narodowego. O żywiołowych,
wzruszających reakcjach rodaków mieszkających w byłym ZSRR na
płynące ze sceny polskie słowo. "Ten patriotyzm, który nas
ukształtował i którym my żyjemy, jest funkcją niewoli. Wyrósł
w niewoli i miał sens bohaterski w czasie niewoli i w czasie okupacji,
wojny o niepodległość. W wolnym kraju przeniósł się do sportu"
- deklaruje Hanuszkiewicz. Zamiast martyrologii i rozpatrywania
narodowych klęsk postuluje wdrożenie obywatelskiego modelu wychowania
młodzieży. Ze świadomością własnych korzeni, ale bez hurrapatriotyzmu,
natomiast w duchu przyjmowania na siebie obowiązków. To płyta,
której nie mieć w swej kolekcji zwyczajnie nie wypada."
Janusz R. Kowalczyk, Rzeczpospolita |